Przepraszam, że nie dodawałam nic przez dwa dni! Ale mam urwanie głowy. Wczoraj masa lekcji, w niedziele dom. No i nie miałam czasu. Przed chwilą wróciłam z miasta, musiałam kupić parę rzeczy. Min. tabletki aviomarin na chorobę lokomocyjną, bo będę siedziała w śmierdzącym autobusie ponad 5 godzin ;( Nie wiem jak tam wytrzymam! o.O Ta moja przeklęta choroba lokomocyjna.. Nie mogę się doczekać jutra! Jesteśmy tak nakręcone z Olcią, że nie mogę. Cały dzień tylko o tym :D Gdy zadzwonił dzwonek ostatniej lekcji, Ola odwróciła się do mnie i nagle krzyknęła ,,JUTRO MAZURY!". Mam nadzieje, że nic nie zepsuje mi tego wyjazdu. Mam nawet taki sweetaśny żel pod prysznic, specjalnie mały an podróże.
A tu parę trików jak przetrwać podróż:
1.Lek jeśli się jest chorym.
2. Naładowany telefon/Mp4 i słuchawki
3.Gazety
4.Krzyżówki/Sudoku
5.Poduszka i zagłówek
6. Przyjaciółka u boku
7. Oraz jak to Olka trafnie określiła, dobry humor
 |
| Tak wyglądały wczoraj wieczorem przygotowania u mnie w domu :p |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz